Główna » Polecamy

Czym się różnią namioty od siebie – czyli historia jak zalało Mariusza

8 lipca 2010 Brak komentarzy

W dzisiejszym odcinku teleranka postaramy się odpowiedzieć na pytanie:  Dlaczego namiot, namiotowi nierówny?

Jednak zanim przejdziemy do szczegółów technicznych, ku przestrodze czytających, chciałbym przytoczyć pewną historię z życia wziętą.

A więc za górami za lasami, parę łaaaaadnych lat temu…

wreszcie nadeszły wakacje i wymarzony, od dawna planowany wyjazd z rodziną pod namiot. Jak sama nazwa wskazuje do takiej wyprawy namiot jest niezbędny, więc wyruszyliśmy na łowy. Koniec końców kupiliśmy go w jednym z marketów. Wydawał się wspaniały – duży, czteroosobowy i dziecinnie prosty w rozkładaniu. Jak na marketowe namioty był całkiem drogi więc sprawiał wrażenie „wyższej półki jakościowej”. Specjalny pokrowiec, dodatkowy zapas szpilek i ekstra saperka w komplecie, utwierdziły nas w przekonaniu  doskonałego wyboru i idealnym przygotowaniu do biwaku. Spakowaliśmy plecaki i – z racji braku własnego transportu – skorzystaliśmy z pomocy przyjaciela rodziny, który zawiózł nas na miejsce obozowiska.

A na miejscu? Piękna pogoda, cudowny krajobraz i szum górskiej rzeki płynącej dosłownie kilka kroków od miejsca, w którym rozbiliśmy namiot – jednym słowem sielankę czas zacząć. Błogi odpoczynek na łonie natury zakłócił szybko maleńki problem. Otóż w kilka godzin po przyjeździe jedna z linek naciągowych zerwała się albo raczej wypruła z namiotu – drobiazg (co to dla mnie). Pomyślałem, że pewnie za mocno ją naciągnąłem więc delikatnie podszyłem ją igłą z przybornika, poluzowałem pozostałe linki i wróciłem do wylegiwania.

przykład jak może wyglądać pole biwakowe po burzy

przykład jak może wyglądać pole biwakowe po burzy

Nie był to jednak koniec problemów. Wieczorem pogoda wyraźnie się zepsuła, niebo się zachmurzyło a przed nami pojawiła się perspektywa burzowej nocy. Ale co tam, w końcu mamy świetny, nowy namiot a burza będzie urozmaiceniem wyjazdu – mały dreszczyk emocji :). Jak na życzenie dreszczyk się pojawił i to nie jeden – niestety więcej miał wspólnego z zimnem niż emocjami. W krótkim czasie namiot zaczął przeciekać dosłownie wszędzie. Taśmy stanowiące podklejenie szwów, odkleiły się a namiot zwyczajnie zaczął nabierać wody. Jedynym elementem zgodnym z opisem była podłoga – rzeczywiście zatrzymywała wodę – tyle, że wewnątrz namiotu…..

Koniec końców musieliśmy zakończyć nasz sielankowy pobyt zanim jeszcze udało się go na dobre rozpocząć. W środku nocy musieliśmy się zwyczajnie ewakuować i wracać do domu. Znajomy zyskał wątpliwą przyjemność nieprzespanej nocy a my niesmak z całkowicie nieudanego wyjazdu.

daje do myślenia :)

Cała ta wyprawa dała mi sporo do myślenia. Przecież ludzie wyjeżdżają pod namiot w różne, czasem dużo bardziej nieprzyjazne rejony świata. Ekstremalne wysokogórskie wyprawy, wyjazdy survivalowe – deszcz, wiatr a mimo to wszyscy korzystają przecież z namiotów. Chociażby Marek Kamiński – zdobywca obu biegunów, polarnik i podróżnik. On przecież też spędzał noce w namiocie i to w zdecydowanie gorszych warunkach – coś tu  jest więc nie tak . Zacząłem drążyć temat i wtedy uświadomiłem sobie, że namiot który kupiłem nie tylko nie był z wyższej półki,ale nie stanowił nawet niezbędnego minimum oferowanego przez producentów specjalizujących się w produkcji namiotów.

Teraz garść szczegółów technicznych, które pomogą w doborze właściwego namiotu, a przede wszystkim pozwolą uniknąć powyższych niespodzianek.

lepiej kupić większy...

Na początku dobrze jest zastanowić się jakiego namiotu naprawdę potrzebujemy i w jakich warunkach będziemy go wykorzystywać. Do dyspozycji mamy namioty ekspedycyjne, biwakowe, survivalowe oraz harcerskie. W każdej grupie nacisk położony jest na inny element.  Zaczynając od systemów umożliwiających pobieranie śniegu z wnętrza namiotu po ilość kieszeni, wagę czy pojemność. Namioty różnią się też kształtem (wymiarami zarówno przed jak i po rozłożeniu), ilością wejść  czy wlotów wentylacyjnych… Wszystkie te elementy można jednak zauważyć gołym okiem – skoncentrujmy się więc na tym, czego nie widać.

Stelaż namiotu niczym kręgosłup u człowieka jest podporą całej konstrukcji i jednocześnie jednym z najważniejszych elementów namiotu. W namiotach harcerskich, survivalowych i biwakowych, najczęściej stosuje się maszty z włókna szklanego w formie połączonych rurek o średnicy od 7,9 mm  do około 11 mm. Natomiast w namiotach ekspedycyjnych, stelaż najczęściej wykonywany jest z cienkich rurek aluminiowych o średnicy 9,5 mm, które są znacznie mocniejsze i mają zdecydowanie lepszy stosunek wagi do wytrzymałości.

Bardzo ważnym elementem namiotu jest też warstwa zewnętrzna czyli tropik a dokładniej mówiąc – materiał z którego tropik jest wykonany. Liczy się przede wszystkim odporność na wodę jaką jest on nam wstanie zapewnić. Standardem jest tropik wykonany z poliestru o odporności na wodę rzędu 3 000 mm H2O/m2. W praktyce oznacza to, że namiot ochroni nas przed wodą pod warunkiem że, na metr kwadratowy naszego namiotu, spadnie nie więcej niż 3 000 milimetrów wody. Im większą ilość wody w przeliczeniu na metr kwadratowy, może zatrzymać materiał tropiku tym bardziej jest on odporny na przemakanie. Aby lepiej zobrazować obecny standard odporności na wodę zamieszczam poniżej kilka przykładowych parametrów występujących w wybranych namiotach wiodących marek

Lider na polskim rynku w dziedzinie namiotów – firma MARABUT, w swoich namiotach jako materiał stanowiący tropik stosuje najwyższej klasy poliester rip stop PU 3000 , impregnowany poliuretanem wzbogaconym o stabilizator UV. Hannah – firma ze ścisłej czołówki na rynku zajmujących się między innymi sprzedażą namiotów – posiada w swojej ofercie namioty cechujące się odpornością na wodę rzędu 4 000 mm H2O/m2 i 5 000 mm H2O/m2

Poza odpornością na wodę samego tropiku istotnym elementem jest również odporność podłogi namiotu. Z reguły wykonana jest ona z innego materiału niż tropik. Tutaj standardem jest 10 000 mm H2O/m2. Poza tym podłoga jest w większości wykonana z grubszego materiału o innym splocie – w końcu musi być odporna na rozdarcia, przetarcia itp.

Na co jeszcze powinniśmy zwrócić uwagę podczas kupowania namiotu?

  • Zintegrowanie tropiku z sypialnią – skraca czas rozkładania namiotu. Cecha przydatna na przykład podczas deszczu. Integracja dodatkowo chroni sypialnię przed przesiąkaniem wody oraz zimnem – zapewnia termoizolację tworząc podwójną ściankę tak jak w termosie.
  • Stelaż zewnętrzny – dzięki niemu konstrukcja namiotu uzyskuje dodatkową sztywność i odporność na silne podmuchy wiatru oraz gwałtowne załamania pogody.
  • Podklejane szwy – specjalna taśma termo-przylepna, która gwarantuje całkowitą wodoszczelność w miejscach łączenia i szycia materiałów.
  • System odblasków – ułatwia rozbicie namiotu w niesprzyjających warunkach, po zmroku lub w ciemnościach może ułatwić lokalizacje namiotu.
  • Regulowana wentylacja – zwiększa dopływ tlenu i reguluje przepływ ciepła w namiocie.
  • Fartuchy śnieżne – zwiększają bezpieczeństwo i zapewniają maksimum ochrony podczas zimowych wypraw.
  • Siatkowe półki – podwieszane pod sufitem pozwalają łatwiej zagospodarować przestrzeń wewnątrz namiotu.
  • Zamki błyskawiczne – jedna z newralgicznych części namiotu. Światowym liderem w produkcji zamków błyskawicznych jest marka YKK.

Namiot w trakcie wyjazdu stanowi dla nas dom. Inwestując w namiot inwestujemy nie tylko w miejsce do spania, ale również w swoja wygodę i bezpieczeństwo podczas biwakowania. Po wyjeździe, który opisałem na początku, dziś już wiem, że na jakość namiotu składa się nie tylko jego wielkość i dodana gratis saperka ale przede wszystkim to czego nie widać na pierwszy rzut oka.

Mariusz

ps. a na koniec filmik prezentujący testy namiotów Hannaha w tunelu aerodynamicznym – prędkość wiatru – pow 100 km/h ! :) [przewińcie od razu do 3 minuty - na początku same przygotowania]

Wydrukuj, wyślij linka lub wykop:
  • email
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Zostaw odpowiedź!